Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wazon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wazon. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 grudnia 2013

Wazon nr 449. Huta Hortensja.


Zapraszam na nową stronę Zbieracza. Wszystkie teksty zostały przeniesione.



www.zbieraczstaroci.pl

Bardzo lubię ten model wazonu, jest duży, wysoki, ciężki, przez to bardzo stabilny i idealnie nadaje się na duże bukiety kwiatów. Wyprodukowała go Huta Szklana Hortensja, w katalogu firmowym występuje pod numerem 449. Jest to dosyć rzadki model, posiadam trzy egzemplarze: bursztynowy, zielony i różowy. Spotkałem się jeszcze z niebieskim i bezbarwnym, występowały także jako częściowo matowane.


huta Hortensja model 449
skan katalogu fabrycznego


Wazony podobają mi się ze względu na art-decowską dekorację, jakby odbicie uśmiechniętej twarzy człowieka.



Szkła wykonano metodą prasowaną, mają grube ścianki i solidną szlifowaną podstawę. Wazony zielony i bursztynowy są tej samej wysokości - 25,2 cm, natomiast różowy jest wyższy dokładnie o 1 centymetr. Waga od 2,250 do 2,295 gram. Od najbardziej popularnego wazonu 430 są wyższe tylko o 3 centymetry, ale są ponad dwukrotnie cięższe.





Model 449 początkowo chciałem opisać wcześniej, ale czekałem do momentu zamieszczenia tekstu o zestawie toaletowym Hortensji i likierowym Stollego. Jest to bardzo ważny post w kontekście badania pochodzenia szkieł.
Tutaj podejmę próbę rozważenia, czy podobny wazon (nazwijmy go X), można uznać za wytwór piotrkowskiej huty. 




wazony huty Hortensja model 449, wazon X
Jedyną racja przemawiającą ZA, jest odciśnięty wzór na korpusie wazonu. PRZECIW jest zdecydowanie więcej. Najbardziej oczywisty argument to taki, że wazon X nie znajduje się w katalogu firmowym, jest zdecydowanie inny niż skan w katalogu. Huta Hortensja miała w ofercie kilka modeli wazonów w różnych rozmiarach, tak więc żaden był dla nich problem wytwarzać model 449, ale niższy. Bez wątpliwości mogę powiedzieć, że wazon 430 odniósł sukces, i ewentualna produkcja podobnej budowy szkła, ale z innym motywem dekoracyjnym, przyniosłaby taki sam skutek. Gdyby jednak przyszło komuś do głowy zmiksowanie modeli 449 i 430, czyli z tego pierwszego wziąć wycisk korpusu, a z drugiego wysokość, uszy, ząbkowany wylew, to dlaczego podstawa jest zupełnie inna.


wazon X, wazon 430
wazon 449

Według mnie, wazon X nie jest ani z Hortensji, ani tym bardziej z huty Niemen (bywają takie opisy), nie odważyłbym się postawić znaku zapytania przy żadnej hucie.
W tekście o flakonie i karafce napisałem, że gdybym nie posiadał któregokolwiek katalogu, znalazłbym argumenty za przypisaniem tamtych szkieł do tej huty, której katalog bym posiadał. W dzisiejszym tekście nie mogę tego powiedzieć o wazonie X.
Jak więc opisywać, skoro już go mamy. Przedstawiam dwie propozycje:
- wazon naśladuje model 449 z huty Hortensja, ma zbyt dużo innych cech i nie występuje w katalogu, zapewne jednak został wyprodukowany w innej polskiej jeszcze niezbadanej hucie.
- jest to bliźniaczy wazon do modelu 449 huty Hortensja, jednak bliźnięta są nie tylko dwujajowe (mało podobne) to jeszcze z innych ojców.

wtorek, 9 kwietnia 2013

Wazon Zawiercie pochodzi z huty ... Zawiercie


Zapraszam na nową stronę Zbieracza. Wszystkie teksty zostały przeniesione.


www.zbieraczstaroci.pl

Ponownie poruszam temat zielonego wazonu będącego w zasobach Muzeum Mazowieckiego w Płocku. Po napisaniu tekstu na ten temat, rozmawiałem z Panią Mariolą Kwiatkowską z Działu Sztuki, przesłałem moje spostrzeżenia. Okazało się, że szkło posiada trawioną sygnaturę "Zawiercie", i muzeum właściwie opisało swój eksponat na wystawie.

wazon Zawiercie w Muzeum Mazowieckim
Identyfikacja nie dawała mi jednak spokoju, tym bardziej, że w pewnym sensie, wypomniałem muzeum niewłaściwy opis obiektu. Zastanawiałem się gdzie popełniłem błąd, a może pomyłkę, wynikającą z tego, że zarówno huta Niemen jak i Zawiercie wytwarzały identyczne wazony?

Sytuacje podkradania sobie wzorów szkła były powszechne, jednak jak zauważyłem, huty chcące powielić atrakcyjną formę, nieznacznie ją modyfikowały. Mogę podać wiele przykładów: poczynając od wazonu Hortensji nr 430, gdzie identyczny wazon ale wyższy produkowała huta w Jugosławii a bardzo podobny B.Morawski; wazon z Zawiercia nr 198, podobny ale z innym wykończeniem wylewu wytwarzała niemiecka huta; czy ostatnio opisane wazony z Zawiercia (nr 121) i Radomska (nr 133), podobne były w ofercie czeskiej huty. Są to przykłady szkieł, które już opisałem na blogu, jednak obiektów podobnych jest naprawdę dużo więcej.

Dlatego dokładna identyfikacja jest bardzo trudna, ale przez to wciągająca, a kolekcjonowanie szkieł takie interesujące.

Niedawno usłyszałem, że tego czego nie ma w internecie - nie istnieje, ale to co jest - uznawane jest za pewnik. Miałem nawet zgrzyt ze sprzedającym, który bardzo sugestywnie przekonywał, że sprzedawane przez niego szkło pochodzi z huty Niemen, bo tak "widział w internecie", a tak naprawdę ewidentnie przedmiot wytworzyła huta Hortensja.
W związku z takimi przypadkami, postanowiłem poświęcić ten wpis zielonemu wazonowi, nie kasując poprzedniego posta (dopisałem jedynie komentarz).
skan z katalogu huty Niemen
Teraz raczej na pewno mogę stwierdzić, że popełniłem błąd. Huty Zawiercie i Niemen wytwarzały bardzo podobne wazony, a ja interpretując szkic z katalogu huty Julisza Stolle uznałem, że szlifowanych powierzchni jest osiem, sądząc że skrajne dwie należy liczyć jako jedną, dlatego uznałem że podstawa jest ośmiokątem. Taką właśnie podstawę ma zielony wazon. Interpretacja wzorników często jest utrudniona, w poprzednim tekście pisałem jak odróżnić wazon Zawiercia od B.Morawskiego, bo do końca nie wiemy co autor szkicu miał na myśli. Bywają błędy w proporcjach, czasami linia oznacza krawędź, czasami wgłębienie. Na karafce i tacy nr 531 z huty Niemen, wzór jest lustrzanym odbiciem.

Najlepsze są szkice przestrzenne, z dodatkowym cieniowaniem, albo przedstawienie wzoru od przodu i np. dodatkowo od dołu lub góry.

wazon huty Niemen, źródło: artinfo.pl, (fot. NN)
Skąd wiem, że wazon nr 1060 lub 1064 huty Niemen, nie miał podstawy ośmiokątnej? Otóż znalazłem wazon Stollego w archiwalnej aukcji z 2011 roku na portalu artinfo.pl. Opis wazonu: "o kulistym brzuścu, na wielobocznej podstawie; szkło fioletowe, szlifowane; wys. 13,5 cm, średn. wylewu 9 cm; sygn. trawiona na spodzie J. Stolle; Polska, Huty Szklane J. Sttolle "Niemen", ok. 1930"*. Sprawdziłem, obiekt został sprzedany.
Ewidentnie widać, że wazon ma podstawę i wylew w formie dziesięciokąta foremnego, dodatkowo jest sygnowany. Wiadomo więc jak czytać rysunek z katalogu, a jednocześnie wiemy, że huta w Zawierciu i w Brzozówce produkowały podobne wazony, ale nie takie same. Kto od kogo ściągnął wzór, lekko go modyfikując, prawdopodobnie się nie dowiemy. Do kompletu informacji o wazonach brakuje mi wymiarów wyrobu Zawiercia, zdjęcia sygnatury i skanu z katalogu.

Mój blog jest dosyć niszowy, opisuję swoją kolekcję, albo eksponaty muzealne, nie jestem historykiem sztuki ani nie przypiszę sobie wielkiego znawstwa tematu, mogę się mylić, ale przy tej okazji pokażę inne przykłady błędów. Pozwolę sobie na krytykę kilku aukcji wazonów przedstawionych na wspomnianym powyżej portalu artinfo.pl. Przy okazji poszukiwania materiału do tego wpisu, ze zdziwieniem przyjąłem opisy podobnych wazonów. Są to opisy pochodzące z galerii czy domów aukcyjnych, od których należy wymagać profesjonalnej treści.

źródło: artinfo.pl, (fot. NN)
1. Wazon żółty. Cytuję: "o graniastej formie, podstawa okrągła, korpus wieloboczny, pękaty; szkło żółte, szlifowane; wys. 15,5 cm; na spodzie ryty wtórny napis: MOSER. Polska?, Huta Niemen?, ok. 1930" *.

źródło: artinfo.pl, (fot. NN)
2. Wazon jasnofioletowy. Cytuję: "w formie kulistej z wklęsłymi nacięciami; szkło jasnofioletowe, szlifowane; wys. 9, 5 cm, średn. 11 cm; Polska, Huta Szkła "Niemen", nr kat. 1060, ok. 1930" *.

źródło: artinfo.pl, (fot. NN)
3. Wazon łososiowy. Cytuję: "o formie zbliżonej do kuli, fasetowany, dwunastodzielny, w dolnej części lekko wklęsły, u góry nad gładkim pasem zwężający do wylewu; szkło barwy łososiowej, szlifowane; wys. 16 cm, średn. 17 cm; Polska, Huta Niemen, lata 30. XX w." *.

Cóż można powiedzieć. Irytują mnie znaki zapytania przy opisach obiektów, a pojawiają się one przy wielu aukcjach profesjonalnych domów aukcyjnych. Myślę, że w tym miejscu można by wypisać nazwy wszystkich hut w Polsce i w Europie, dlaczego niby huta Niemen jest tak wyróżniona. W niektórych aukcjach nawet nikt nie sili się na dopisanie pytajnika. Przy wątpliwościach co do proweniencji, można przecież rozbudować opis obiektu, wskazać na podobieństwa itp. Po przejrzeniu wielu aukcji, można stwierdzić, że opisujący posiadają katalogi firmowe. Mimo to, wiele szkieł np. Hortensji opisywanych jest jako huta Niemen.

Nie mówię, że wszystkie obiekty są błędnie opisane, ale wielu kupujących może zrezygnować z zakupu, ze względu na brak profesjonalizmu sprzedających.

wazon jasnofioletowy (żródło: artinfo.pl) i wazon zielony
Przy okazji proszę zwrócić uwagę na jasnofioletowy wazon. Popełniono podobny błąd co ja, szkło ma osiem szlifowanych powierzchni, ale wklęsłych, eksponat zielony z muzeum w Płocku też ma osiem, ale płaszczyzn. Nasuwa się pytanie czy wazon jasnofioletowy może pochodzić także z Zawiercia?

skan z katalogu Huty Szklanej J.Stolle Niemen
W tym momencie nasuwa mi się odpowiedź na moje własne pytanie. Czym różni się model nr 1060 od 1064? A może jeden z nich ma dziesięć powierzchni szlifowanych na płasko (płaszczyzn), a drugi ma powierzchnie szlifowane wklęśle? Na szkicach z katalogu huty Niemen nie widać kształtu podstawy ani wylewu, nie można więc mieć pewności co do moich podejrzeń, ale jest to jedyne jak na razie wytłumaczenie.

* źródło cytatów: artinfo.pl

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Wazony: Zawiercie i Morawski


Zapraszam na nową stronę Zbieracza. Wszystkie teksty zostały przeniesione.


www.zbieraczstaroci.pl

Posiadam pięć bardzo podobnych do siebie wazonów, które wytworzyły dwie różne huty szklane. Cztery szkła większe, (niebieski, brązowy, bezbarwny i różowy) i jeden mniejszy bezbarwny. Wazony maja bardzo ciekawą formę, stoją na czterech nóżkach, przechodzących w jakby podpory korpusu, wylew w formie kielicha kwiatowego, mniej lub bardziej rozchylającego się. Szkła wykonane metodą prasowaną.

wazony
Wzory odnalazłem w katalogu wydanym przez Centralę Handlową Ceramiki. Rysunki w katalogach są na ogół dwuwymiarowe, rzadko pojawiały się szkice trójwymiarowe, nie zawsze stosowano cieniowanie, by uwypuklić i nadać wzornikom właściwy kształt wyrobu. Huty stosowały także różne metody zaznaczania pewnych cech szkła w swoich katalogach.

katalogowe wzory wazonów 
Na przykładzie opisywanych wazonów, dopiero ich fizyczna analiza pozwala stwierdzić co rysownik miał na myśli.
Wazon nr 121 pochodzi z zakładu w Zawierciu, powstałego w 1884 roku, jako fabryka wiedeńskiej spółki S.Reich & Co., w roczniku Polskiego Przemysłu i Handlu (lata 1932 - 1938) występuje pod nazwą "Fabryka Szkła, dawn. S. Reich i S-ka, S-ka Akc. w Zawierciu". Wazon nr 133 wyprodukowano w hucie w Radomsku, powstałej w 1936 roku pod nazwą "Huta Szkła i Kryształów Bolesław Morawski". Firma ta nie miała aż takiej tradycji jak Zawiercie, ale jej wyroby są bardzo ciekawe. Nie znalazłem zbyt dużo informacji o tej hucie, o jej istnieniu informuje Rocznik Polskiego Przemysłu i Handlu z 1938 roku, i oczywiście wspomniany powyżej katalog CHC. 


niebieski - Zawiercie, różowy - Morawski
Z rysunków wynika, że wazony są bardzo podobne, a na powyższym zdjęciu także trudno wyłapać różnice. Wazon niebieski to Zawiercie, a różowy Morawski.



Zatem należy przeanalizować wzory katalogowe. Kolorem czerwonym zaznaczyłem podwójne linie na wazonie z Zawiercia, właściwie jedną z tych linii można by usunąć, i uzyskalibyśmy obrys i wszystkie krawędzie szkła. Ta druga linia oznacza, że powierzchnia ścianek jest wklęsła. W wypadku szkła z Radomska jest podobna sytuacja, ale tylko na nóżce (zaznaczona kolorem żółtym). W rzeczywistości wszystkie powierzchnie szkła Zawiercia i Morawskiego są wklęsłe, ale tylko w tym pierwszym zaznaczono je drugą linią. Podstawową różnicą pomiędzy wazonami są trzy linie zaznaczone na fioletowo. Tym razem linie oznaczają krawędzie na szkle Morawskiego.


jedna krawędź na niebieskim i trzy na różowym
Te trzy krawędzie, są właściwie tą cechą obiektu, po której można odróżnić wazony. Obydwa szkła maja podobną geometrię korpusu, mogą mieć wylew bardziej lub mniej rozchylony, niewiele różnią się wysokością, czy np. grubością nóżek. Gdybyśmy mieli w ręku tylko jeden z nich, a nie wiedzielibyśmy o trzech krawędziach na korpusie nad nóżkami, trudno byłoby przypisać wazon do konkretnej huty.


Ponieważ na pierwszym zdjęciu wazony są przemieszane, pozostaje ujawnić, które szkła pochodzą z której fabryki.


Bezbarwny i niebieski, są z Fabryki Szkła w Zawierciu.


Brązowy, mały bezbarwny i różowy, są z huty Bolesława Morawskiego z Radomska.


Na koniec dodam, że bardzo podobne wazony wytwarzała czeska huta. Różnią się od polskich szczegółem.

wtorek, 2 kwietnia 2013

Wazon Zawiercie.



Zapraszam na nową stronę Zbieracza. Wszystkie teksty zostały przeniesione.


www.zbieraczstaroci.pl


Przedstawiam dziś wazon z huty szkła Zawiercie. Szkła były wykonywane metodą prasowania, w różnych kolorach. Posiadam bezbarwny, różowy, fioletowy i brązowy. Wazon ma dosyć prostą formę, z charakterystycznym wytłoczonym zygzakiem na korpusie. Wysokość szkła 22,5 cm.

różowy, fioletowy, bezbarwny i brązowy

Podstawa wazonu jest w formie ośmiokąta foremnego, na niej osadzona spłaszczona kula, korpus w kształcie kielicha lekko rozszerzającego się, górna krawędź prosta. Jedyną ozdobą wazonu jest artdecowski zygzak na korpusie.

kielichowaty korpus i artdecowski zygzak

podstawa wazonu

Wzór flakonu odnalazłem w katalogu wydanym w 1949 roku przez Centralę Handlową Ceramiki, pod numerem 198. Nie wiem czy huta w Zawierciu produkowała te wazony przed wojną, czy się czymś różniły, czy w ogóle szkła z tego katalogu były produkowane po wojnie i ewentualnie jak długo. Jeśli wazony byłyby wytwarzane w dużych ilościach po wojnie, powinno być ich dużo więcej, a raczej rzadko bywają w sprzedaży.


Najbardziej podoba mi się wazon fioletowy i różowy, spotkałem się jeszcze z wyrobem koloru żółtego.


piątek, 22 marca 2013

Szkło Zawiercie tak naprawdę pochodzi z huty...


Zapraszam na nową stronę Zbieracza. Wszystkie teksty zostały przeniesione.


www.zbieraczstaroci.pl

W ubiegłym miesiącu opisałem na blogu Muzeum Mazowieckie w Płocku, i ich wystawę czasową, która odbyła się w 2011 roku. Pretekstem do wpisu było otwarcie w grudniu ub.r. stałej wystawy "Wnętrza Art Deco". Ekspozycja ta bardzo mnie ucieszyła, ponieważ na wcześniejszej wystawie czasowej, można było zobaczyć naprawdę ciekawe obiekty. Opisałem lampę Marciniaka oraz szkła Huty Niemen.

szkła w muzeum w Płocku 

Prezentowane na wystawie szkła były oznaczone co do proweniencji, koloru, rodzaju szkła czy metody wytworzenia. Szkła Huty Niemen były najlepiej opisane, i tak jak napisałem, to nie mam wątpliwości co do pochodzenia tych wyrobów. Właściwie to tylko sprawdziłem czy numer katalogowy się zgadza, i tyle. Nie zamieszczałem skanów z katalogu fabrycznego.

Napisałem także, że wystawiono dwa wazony niezidentyfikowane (określając jako kraj pochodzenia - Polska, i czas - lata 30-te XX wieku), oraz po jednym wazonie z hut szklanych Zawiercie i Hortensji (zaznaczyłem także, że nie mam pewności co do pochodzenia tych szkieł).

zdjęcie z katalogu fabrycznego, modele 1060 i 1064

Przeczucie mnie nie myliło, i jestem niezwykle zaskoczony, ponieważ wertując kilkanaście katalogów i analizując tysiące rysunków szkieł, skojarzyłem zupełnie przypadkowo, pochodzenie wazonu wystawionego jako szkło huty Zawiercie.


interesujący mnie wazon zielony

Porównując eksponowany wazon i skany z katalogu, raczej nie można mieć wątpliwości co do prawidłowej identyfikacji. Oczywiście wazonu nie miałem w ręku, opieram się na zdjęciach, które wykonałem w 2011 roku, ale jestem niemal pewien co do proweniencji tego obiektu.




szkło Huty Niemen Zawiercie

Należy stwierdzić, że jest to wazon Huty Szklanej J.Stolle Niemen (korekta ZS). Niewysoki eksponat, w kolorze zielonym, szlifowany, o podstawie ośmiokąta foremnego, rozszerzający się do około 2/3 wysokości, a następnie zwężający. Szkło dmuchane. W katalogu fabrycznym występuje pod numerami 1060 i 1064, i nie mam pojęcia czym się obie pozycje różnią. Moje skany są nieczytelne, i bardzo by mi się przydała kopia bezpośrednio z oryginału katalogu huty Niemen.

Najbardziej zaskakujące jest to, że najczęściej szkła innych hut są identyfikowane jako szkła niemeńskie. Tutaj stało się zupełnie odwrotnie. Postaram się poinformować Muzeum, o moich spostrzeżeniach.

środa, 13 lutego 2013

Muzeum w Płocku. Marciniak i Niemen.


Zapraszam na nową stronę Zbieracza. Wszystkie teksty zostały przeniesione.



www.zbieraczstaroci.pl

Muzeum w Płocku to miejsce, które mogę zdecydowanie polecić każdemu, kto interesuje się wyposażeniem wnętrz i sztuką secesyjną. Muzeum powstało w 1821 roku, ale kluczową decyzję, mającą zdecydowany wpływ na dzisiejszą atrakcyjność zbiorów, podjęto w 1968 roku, którą było przyjęcie profilu działalności jako muzeum gromadzące eksponaty z przełomu XIX i XX wieku. Wystawy mieszczą się w odrestaurowanej kamienicy, gdzie układ pomieszczeń pozwala na dokładne odwzorowanie wnętrz secesyjnych. Muzeum prezentuje także malarstwo, rzeźbę, biżuterię, szkło i ceramikę z końca XIX i początku XX wieku. Więcej informacji na stronie http://www.muzeumplock.art.pl.




W muzeum byłem w sierpniu 2011 roku, zachęciła mnie wystawa czasowa "Kolekcja Art Deco ze zbiorów Muzeum Mazowieckiego w Płocku". Wobec coraz większego zainteresowania tym stylem, władze muzeum podjęły świetną decyzję o tworzeniu kolekcji art-deco. Pierwsza tego typu prezentacja odbyła się w 2006 roku, a muzeum konsekwentnie bada i promuje styl art-deco, m.in. poprzez ogólnopolskie sesje naukowe "Polskie Art Deco". W tym roku odbędzie się już piąta sesja, a obszerne materiały z sesji drugiej i trzeciej, zostały wydane w formie książek, które polecam nabyć. W rezultacie tych działań, dwa miesiące temu, została otwarta stała wystawa "Wnętrza Art Deco". Bardzo się z tego cieszę, bo jest to chyba jedyne muzeum w Polsce, z taką ekspozycją. Choć nie ma jeszcze szerszej informacji na stronie muzeum, to na pewno warto pojechać do Płocka.

lampa Marciniaka


Mnie najbardziej interesuje oświetlenie oraz szkło, pokażę więc eksponaty wystawione w muzeum półtora roku temu. Lampa, dla której warto zwiedzić wystawę, to lampa biurkowa warszawskiej fabryki A.Marciniak, niklowana, występująca w katalogu firmowym pod numerem 1076.


skan modelu z katalogu fabrycznego


Prezentuje się wspaniale, proporcjonalnie zaprojektowana, posiada stabilna podstawę z włącznikiem, charakterystyczny korpus tworzą dwa kwadratowe profile w kształcie odwróconej litery L, dwa punkty świetlne w układzie poziomym. Muzealna lampa ma jednak nieoryginalny klosz, i zakończona jest nigdy nie stosowaną w ten sposób profitką na trzy śrubki (bo po co?). Takie profitki służą do mocowania kloszy w kinkietach, lampach sufitowych lub sypialnianych (małych biurkowych), gdzie klosz jest nakładany od strony oprawki, i musi mieć otwór z tzw. kołnierzem, by wykorzystać śrubki do jego zamocowania. W tej lampie Marciniaka, klosz powinien mieć otwór maksymalnie 1,2 mm, i dociśnięty do korpusu od góry, za pomocą okrągłej blaszki i ślepej ozdobnej nakrętki.




podstawa i korpus lampy

Ponarzekałem trochę na klosz, ale nie zmienia to faktu, że lampa prezentuje się wyśmienicie, i jest świadectwem polskiego art-deco. Oczekiwałbym, że muzea chętniej będą gromadzić polskie przedmioty sztuki użytkowej, które w przypadku oświetlenia często przewyższały jakością projektu te zachodnioeuropejskie. W tym miejscu przypominam wpis o moich lampach Marciniaka i Braci Borkowskich oraz kinkietach w Muzeum w Otwocku.

huta Niemen, wazon 1308 (zielony), komplet toaletowy 1321

Kolejne eksponaty z wystawy art-deco w Płocku, jakie chciałbym opisać, to oczywiście szkła. Wystawione obiekty to głównie szkła z huty Niemen: dwa wazony nr modelu 1307, wazon 1308, dwa komplety toaletowe 1321, wazon 1815, wazon 1047 i koziołki pod sztućce. Po za tym, po jednym wazonie z huty Zawiercie i Hortensji, oraz dwa niezidentyfikowane wazony. Szkłami czechosłowackimi się nie zajmuję. Szczerze mówiąc, trochę mało tego szkła, szczególnie polskiego. Zdjęcia wyszły mi beznadziejnie, eksponaty były w gablotach i nie wziąłem statywu. Co do szkieł niemeńskich, nie mam wątpliwości - są katalogowane (oprócz koziołków), wazony z Zawiercia i Hortensji - nie mam pewności, a dwa wazony opisane jako polskie także nie wiem.

huta Niemen, wazon 1307
huta Niemen, wazon 1307


Ogólnie mogę stwierdzić, że kolekcja szkła niezbyt duża, ale ciekawa. Komplet toaletowy posiadam, jeden z wazonów już wcześniej widziałem, a za najciekawsze uważam wazony cichodmuchane (modele 1307 i 1308). Niewielka ilość obiektów jest dla mnie zaskoczeniem, ponieważ pierwszą publiczną wzmiankę o tym, że muzeum gromadzi szkło art-deco, znalazłem w relacji z sesji naukowej "Z dziejów szkła artystycznego w Polsce", która odbyła się w 1980 roku, czyli ponad 30 lat temu. Jestem ciekaw czy w obecnej ekspozycji stałej, szkieł polskich jest więcej, bo przedmioty te były podstawowym dodatkiem wyposażenia wnętrz, nie tylko jako dekoracja, ale także jako przedmioty codziennego użytku. Nie mam wyjścia, muszę pojechać do Płocka, tym bardziej, że nie podobają mi się opisy eksponatów w wersji z przed półtora roku.


huta Niemen, wazon 1815(różowy), wazon 1047 (niebieski)

Na koniec, dla zachęty, publikuję kilka zdjęć wnętrz secesyjnych, bo w końcu z tego słynie Muzeum Mazowieckie.