Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzeum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzeum. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 lipca 2013

Niemeńskie Art Deco - Wystawa


Zapraszam na nową stronę Zbieracza. Wszystkie teksty zostały przeniesione.


www.zbieraczstaroci.pl

Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie wyjazd na Białoruś, by na własne oczy zobaczyć do dziś działającą Hutę Niemen, a szczególnie zwiedzić muzeum, w którym wystawione są wytwory fabryki. Kilka zdjęć prezentujących eksponaty przesłał mi kilka miesięcy temu Pan Władysław Stolle, prawnuk Juliusza Stolle, współzałożyciela Huty Szklanej. Ilość i różnorodność obiektów wystawionych w Muzeum, skłania do wyjazdu, a jedynym problemem jest dobre zaplanowanie podróży na Białoruś.

źródło: Muzeum Podlaskie w Białymstoku

Jakież było moje zadowolenie, gdy znalazłem informację o wystawie Niemeńskie Art Deco, w Muzeum Podlaskim w Białymstoku, gdzie swoje eksponaty prezentuje Państwowe Muzeum Historyczno - Archeologiczne w Grodnie. Nie wiem czy są to te same obiekty, o których pisał mi Pan Władysław Stolle, bo on polecał pójście do Muzeum w Brzozówce. Możliwe jednak, że Brzozówka to oddział Muzeum w Grodnie.

źródło: Muzeum Podlaskie w Białymstoku

Na wystawie w Białymstoku można zobaczyć ponad 300 szkieł Huty Szklanej J.Stolle Niemen, co jest nie lada gratką dla kolekcjonerów, historyków sztuki i miłośników polskiego szkła przedwojennego. Dla porównania podam, że w polskich wszystkich muzeach nie ma tylu szkieł niemeńskich, a żeby je zobaczyć trzeba odwiedzić kilkadziesiąt miejsc w całej Polsce, a i tak może się okazać że eksponaty są w magazynie, niedostępne dla zwiedzających.

źródło: Muzeum Podlaskie w Białymstoku

Tak więc nie ma wyjścia, i trzeba jechać do Białegostoku. Niestety nie wydano katalogu z okazji wystawy, zamieszczam zdjęcia ze strony Muzeum (za zgodą) oraz link do opisu, i oczywiście po osobistym zwiedzaniu będzie relacja na blogu.
Wystawa czynna do 27 października.

źródło: Muzeum Podlaskie w Białymstoku

środa, 13 lutego 2013

Muzeum w Płocku. Marciniak i Niemen.


Zapraszam na nową stronę Zbieracza. Wszystkie teksty zostały przeniesione.



www.zbieraczstaroci.pl

Muzeum w Płocku to miejsce, które mogę zdecydowanie polecić każdemu, kto interesuje się wyposażeniem wnętrz i sztuką secesyjną. Muzeum powstało w 1821 roku, ale kluczową decyzję, mającą zdecydowany wpływ na dzisiejszą atrakcyjność zbiorów, podjęto w 1968 roku, którą było przyjęcie profilu działalności jako muzeum gromadzące eksponaty z przełomu XIX i XX wieku. Wystawy mieszczą się w odrestaurowanej kamienicy, gdzie układ pomieszczeń pozwala na dokładne odwzorowanie wnętrz secesyjnych. Muzeum prezentuje także malarstwo, rzeźbę, biżuterię, szkło i ceramikę z końca XIX i początku XX wieku. Więcej informacji na stronie http://www.muzeumplock.art.pl.




W muzeum byłem w sierpniu 2011 roku, zachęciła mnie wystawa czasowa "Kolekcja Art Deco ze zbiorów Muzeum Mazowieckiego w Płocku". Wobec coraz większego zainteresowania tym stylem, władze muzeum podjęły świetną decyzję o tworzeniu kolekcji art-deco. Pierwsza tego typu prezentacja odbyła się w 2006 roku, a muzeum konsekwentnie bada i promuje styl art-deco, m.in. poprzez ogólnopolskie sesje naukowe "Polskie Art Deco". W tym roku odbędzie się już piąta sesja, a obszerne materiały z sesji drugiej i trzeciej, zostały wydane w formie książek, które polecam nabyć. W rezultacie tych działań, dwa miesiące temu, została otwarta stała wystawa "Wnętrza Art Deco". Bardzo się z tego cieszę, bo jest to chyba jedyne muzeum w Polsce, z taką ekspozycją. Choć nie ma jeszcze szerszej informacji na stronie muzeum, to na pewno warto pojechać do Płocka.

lampa Marciniaka


Mnie najbardziej interesuje oświetlenie oraz szkło, pokażę więc eksponaty wystawione w muzeum półtora roku temu. Lampa, dla której warto zwiedzić wystawę, to lampa biurkowa warszawskiej fabryki A.Marciniak, niklowana, występująca w katalogu firmowym pod numerem 1076.


skan modelu z katalogu fabrycznego


Prezentuje się wspaniale, proporcjonalnie zaprojektowana, posiada stabilna podstawę z włącznikiem, charakterystyczny korpus tworzą dwa kwadratowe profile w kształcie odwróconej litery L, dwa punkty świetlne w układzie poziomym. Muzealna lampa ma jednak nieoryginalny klosz, i zakończona jest nigdy nie stosowaną w ten sposób profitką na trzy śrubki (bo po co?). Takie profitki służą do mocowania kloszy w kinkietach, lampach sufitowych lub sypialnianych (małych biurkowych), gdzie klosz jest nakładany od strony oprawki, i musi mieć otwór z tzw. kołnierzem, by wykorzystać śrubki do jego zamocowania. W tej lampie Marciniaka, klosz powinien mieć otwór maksymalnie 1,2 mm, i dociśnięty do korpusu od góry, za pomocą okrągłej blaszki i ślepej ozdobnej nakrętki.




podstawa i korpus lampy

Ponarzekałem trochę na klosz, ale nie zmienia to faktu, że lampa prezentuje się wyśmienicie, i jest świadectwem polskiego art-deco. Oczekiwałbym, że muzea chętniej będą gromadzić polskie przedmioty sztuki użytkowej, które w przypadku oświetlenia często przewyższały jakością projektu te zachodnioeuropejskie. W tym miejscu przypominam wpis o moich lampach Marciniaka i Braci Borkowskich oraz kinkietach w Muzeum w Otwocku.

huta Niemen, wazon 1308 (zielony), komplet toaletowy 1321

Kolejne eksponaty z wystawy art-deco w Płocku, jakie chciałbym opisać, to oczywiście szkła. Wystawione obiekty to głównie szkła z huty Niemen: dwa wazony nr modelu 1307, wazon 1308, dwa komplety toaletowe 1321, wazon 1815, wazon 1047 i koziołki pod sztućce. Po za tym, po jednym wazonie z huty Zawiercie i Hortensji, oraz dwa niezidentyfikowane wazony. Szkłami czechosłowackimi się nie zajmuję. Szczerze mówiąc, trochę mało tego szkła, szczególnie polskiego. Zdjęcia wyszły mi beznadziejnie, eksponaty były w gablotach i nie wziąłem statywu. Co do szkieł niemeńskich, nie mam wątpliwości - są katalogowane (oprócz koziołków), wazony z Zawiercia i Hortensji - nie mam pewności, a dwa wazony opisane jako polskie także nie wiem.

huta Niemen, wazon 1307
huta Niemen, wazon 1307


Ogólnie mogę stwierdzić, że kolekcja szkła niezbyt duża, ale ciekawa. Komplet toaletowy posiadam, jeden z wazonów już wcześniej widziałem, a za najciekawsze uważam wazony cichodmuchane (modele 1307 i 1308). Niewielka ilość obiektów jest dla mnie zaskoczeniem, ponieważ pierwszą publiczną wzmiankę o tym, że muzeum gromadzi szkło art-deco, znalazłem w relacji z sesji naukowej "Z dziejów szkła artystycznego w Polsce", która odbyła się w 1980 roku, czyli ponad 30 lat temu. Jestem ciekaw czy w obecnej ekspozycji stałej, szkieł polskich jest więcej, bo przedmioty te były podstawowym dodatkiem wyposażenia wnętrz, nie tylko jako dekoracja, ale także jako przedmioty codziennego użytku. Nie mam wyjścia, muszę pojechać do Płocka, tym bardziej, że nie podobają mi się opisy eksponatów w wersji z przed półtora roku.


huta Niemen, wazon 1815(różowy), wazon 1047 (niebieski)

Na koniec, dla zachęty, publikuję kilka zdjęć wnętrz secesyjnych, bo w końcu z tego słynie Muzeum Mazowieckie.











poniedziałek, 8 października 2012

Wnętrza Belwederu za czasów Józefa Piłsudskiego


Zapraszam na nową stronę Zbieracza. Wszystkie teksty zostały przeniesione.



www.zbieraczstaroci.pl

We wrześniu ubiegłego roku wybrałem się do Muzeum Wnętrz w Otwocku Wielkim. Zaciekawiła mnie lokalizacja muzeum w przepięknym podwarszawskim pałacu, w otoczeniu urokliwego kompleksu parkowego i kanałów wodnych. Dojazd do muzeum nieoznakowany, ale warto było, bo to co zobaczyłem przerosło moje oczekiwania. Pałac na żywo wygląda rewelacyjnie, i dobrze się stało, że powstał w nim oddział Muzeum Narodowego, bo dzięki temu można niemalże dotknąć kilkusetletniej historii.



Pałac w Otwocku Wielkim od strony południowej

Nie będę opisywał co można zobaczyć, polecam zwiedzanie każdemu, a większość informacji jest na stronie Muzeum w Otwocku Wielkim.
W tym roku należy się jednak spieszyć, po Pałac jest czynny od kwietnia do końca października. Zwiedzanie tylko z przewodnikiem, co jest świetnym rozwiązaniem, bo można się dowiedzieć wielu bardzo ciekawych rzeczy.
Sala Balowa

Osobiście interesuję się okresem pierwszej połowy XX wieku, a muzeum wystawia obiekty starsze, jednak miałem duże szczęście, ponieważ w dwóch salach urządzono gabinet i salon Marszałka Józefa Piłsudskiego przedwojennymi sprzętami pochodzącymi z Belwederu. Niestety, w chwili obecnej nie można już zobaczyć tej części muzeum, ponieważ obiekty wróciły do Belwederu.



Salon J. Piłsudskiego





biedermeierowska kanapa i krzesła z ok. 1830 r. oraz kinkiet

Na stronie internetowej muzeum, sprzęty belwederskie były dokładnie opisane, było kilkanaście zdjęć archiwalnych jak i współczesnych. I proszę sobie wyobrazić jakie było moje zaskoczenie, gdy oglądając na żywo, zobaczyłem trzy nowe obiekty. Były to przepiękne art-decowskie kinkiety. Rozpoznałem je natychmiast, ponieważ mają charakterystyczne elementy. Były to prawdziwe Marciniaki.

kinkiet fabryki A.Marciniak

Z dostępnych mi materiałów, nie wynika aby fabryka Marciniaka chwaliła się dostawą oświetlenia do Belwederu, choć wyposażała wiele innych budynków administracji państwowej. Nie wiem dlaczego zawisły w pokojach Piłsudskiego. Zamierzam dowiedzieć się skąd pochodzą i gdzie można je obecnie podziwiać. Na jednym z archiwalnych zdjęć rozpoznaję lampki biurkowe Marciniaka, ale są to zdjęcia adiutantury Marszałka.

Co ciekawe, przewodnik, który miał szeroką wiedzę na temat całej ekspozycji w Pałacu, mebli i szczególnie malarstwa, nie wiedział jak unikalne kinkiety mają na ścianach. Nie wiem co kierowało kustoszem wystawy, by powiesić to oświetlenie, mogę się jedynie domyślać, że widział na archiwalnych zdjęciach żyrandol w podobnym typie w Zameczku Prezydenckim w Wiśle. Jedyny błąd jaki popełniono to powieszenie kinkietów do góry nogami. Nie zmienia to faktu, że pokazanie publiczności takich okazów jest jak najbardziej wskazane, a mnie osobiście uradowało.




Kinkiety występują w katalogach nr 28 i 31 pod numerem 2104, jako mosiężne, polerowane lub niklowane, szkła (spodki) matowe. Lampy są okazałe, mierzą 56 cm wysokości i 26 cm szerokości. Z powodu braku perspektywy na rysunkach w katalogu, nie widać dokładnie mocowania do ściany oraz trzech pionowych rzędów wypustek tworzących korpus kinkietu. Moje zdjęcia dokładnie to pokazują. W lampie zastosowano oprawki na małe (E14) żarówki z gwintem "mignon".




Na poniższym zdjęciu pokazuję żyrandol z Zamku w Wiśle, w bardzo podobnym typie oraz żyrandole do kompletu z kinkietem. To są dopiero cuda.


żyrandol z Zamku w Wiśle

komplet oświetlenia A.Marciniaka


W najbliższym czasie odwiedzam Belweder, jestem ciekaw jak wyglądają wnętrza zaaranżowane przez Kancelarię Prezydenta, będą to te same meble które widziałem w Otwocku, ale mam nadzieje, że ponownie wykryję jakąś ciekawostkę.