Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stolle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stolle. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 grudnia 2013

Katalog firmy Jakób Gross


Zapraszam na nową stronę Zbieracza. Wszystkie teksty zostały przeniesione.



www.zbieraczstaroci.pl

"wkładano nam do głów zasadę, że wiedza ma dopiero sens kiedy podlega nie tylko poszerzaniu, ale i wymianie myśli, doświadczeń" odpowiedział mi miłośnik szkła niemeńskiego, od którego otrzymałem kopię katalogu Jakóba Grossa.

okładka katalogu Jakóba Grossa
Drodzy Czytelnicy, wobec ciągle jeszcze niedostatecznej ilości materiałów źródłowych na temat szkła, podjęliśmy decyzję o upublicznieniu w internecie katalogu Jakóba Grossa. Dla wielu kolekcjonerów katalog nie jest tajemnicą, jednak jakoś tak skrzętnie ukrywany, do tej pory nie wypłynął. Jest to gest ważny szczególnie dla młodych zbieraczy, którzy niemal po omacku, często sugerując się kłamliwymi opisami, tworzą własną kolekcję szkła.
Pamiętam, jak sam gromadząc skrawki katalogów szkła, miałem trudności z oceną konkretnych modeli. Dzięki Panu Grzegorzowi, kolekcjonerowi z Poznania, posiadam kopię katalogu. I w zasadzie to jemu należy dziękować. Jego ogromna kolekcja szkła niemeńskiego, ponad 100 różnych modeli, robi naprawdę wrażenie. Jak na razie żadne muzeum w Polsce nie może poszczycić się podobną ekspozycją.

Na 36 stronach katalogu Grossa, możemy zobaczyć produkty Huty Szklanej J.Stolle Niemen w aranżacjach i co najważniejsze w trzech wymiarach, ponieważ są to zdjęcia. Próbkę można zobaczyć w moim poprzednim tekście, gdzie pokazałem reklamę krakowskiej firmy.

36 str. katalogu, ogólny widok sal wystawowych na I piętrze sklepu przy Rynku Gł. 30
Przy tej okazji należy wyjaśnić, dlaczego szkła niemeńskie zostały w taki sposób przedstawione przez obcą firmę. Otóż, Jakub Gross zajmował się handlem porcelaną, szkłem i oświetleniem. Po I wojnie światowej otworzył mały sklepik w zaułku Rynku Głównego 8 w Krakowie, potem w latach trzydziestych firma rozrosła się, powstał drugi sklep już w dużo lepszym miejscu, na rogu Rynku i Szewskiej. Swój sukces zawdzięcza firma między innymi estetycznym talentom Jakuba Grossa. "Była to artystyczna dusza, człowiek z polotem, z miłością do sztuki i życia".* Dbał o każdy szczegół witryn wystawowych, chętnie wprowadzał nowości produktowe, powiedzielibyśmy że lansował.
W katalogu znajdują się ciekawe opisy szkieł, pojawia się konkretne nazewnictwo. I tak np. garnitur 1761 i 1764 to "Krysia", a zastawa gdzie podstawą są modele talerzy 1276, 1395, oraz inne elementy zastawy m.in. 1399, 1402, 1406, 1682, 1686, 1723 itd., to po prostu "Jagro" (nazwa od pierwszych liter imienia i nazwiska).
Gross nie skąpił na reklamę, m.in. w prasie, na tramwajach czy nawet filmy reklamowe w kinach. Aby dostać się do jego pierwszego sklepu należało przejść ok. stu metrów w głąb pasażu, obok kilkudziesięciu gustownie zaaranżowanych gablot z towarem, niczym kura za ziarnem.
Co bardzo ciekawe, to krakowska firma miała niektóre niemeńskie zastawy stołowe na wyłączną sprzedaż w całej Polsce. Taka informacja pojawiała się w reklamach, i jest to kwestia do dalszego zgłębienia, czy była to wyłączność czasowa czy stała, bo wtedy niektóre modele powinny być tylko w reklamach, ale nie występować w katalogu huty Juliusza Stolle. Przykładem jest żardiniera niewystępująca w katalogu, którą widać na jednym ze zdjęć półek, zapełnionych wyrobami niemeńskimi, w sklepie Grossa.
Innym przykładem bardzo dobrych stosunków pomiędzy firmami, jest wypromowanie przez Grossa maszynki do kawy "groja" oraz "grossówki" - zestawu szklanych szufladek na sypkie produkty spożywcze. Są to modele odpowiednio 1523 i 1420.
Firma musiała mieć niezłą pozycję na rynku oraz duże zaufanie, skoro wydawała katalog z produktami innej firmy, nie bacząc że niektórzy będą zamawiać szkła bezpośrednio u producenta, czy w innych sklepach. Zapewne Jakub Gross przyczynił się do popularyzacji szkieł niemeńskich.
* Informacje o sklepie znalazłem w książce Natana, syna Jakuba, pt. "Kim pan jest, Panie Grymek"

35 str. katalogu, powyżej: wnętrze przy Rynku Gł. 30, poniżej: wystawy przy Rynku Gł. 8 
Teraz kiedy wiemy, jak wartościowy, choć niezbyt obszerny, jest katalog firmy Jakóba Grossa, proponuję następujące możliwości uzyskania kopii.

Zgodnie z zasadą zdobywania wiedzy, a więc wykazania pewnej inicjatywy, a w tym przypadku bardzo małej, deklaruję, że każdy kto napisze trzy komentarze pod dowolnym tekstem opublikowanym od dziś (włącznie) otrzyma mailem skan katalogu. Jednak zaliczone będą komentarze tylko merytoryczne, podlegające mojej subiektywnej ocenie. Teksty typu, "dobry artykuł", choć mile widziane, nie zliczają się, ale np. informacja, że tacka modelu 1531 ma 96 odciśniętych ząbków, już tak. Jako że, możliwości komentowania wzrastają wraz z ilością napisanych przeze mnie tekstów, proponuję modlić się, by ich było jak najwięcej w najbliższym czasie.
Druga możliwość to taka, że nic nie robimy, tylko sprawdzamy od czasu do czasu czy na blogu nie pojawia się skan katalogu w całości. Zapewniam, że pojawi się w styczniu.

Komentarze mogą być anonimowe, proszę używać jakiegoś pseudonimu, abym mógł zliczać teksty, potem proszę o kontakt przez "formularz kontaktowy" z podaniem adresu mailowego.

Jak to jest z tym imieniem Jakób/Jakub, i czy na tej podstawie można datować katalog?

sobota, 30 listopada 2013

30 listopada 1931 roku. Jan Szancer, Jakób Gross, maile na wrotkach i czarny diament.



Zapraszam na nową stronę Zbieracza. Wszystkie teksty zostały przeniesione.



www.zbieraczstaroci.pl

źródło: Ilustrowany Kurier Codzienny
Wpadł mi w ręce Ilustrowany Kurier Codzienny, wydany dokładnie 82 lata temu. Właściwie jest to specjalny dodatek do bardzo poczytnego dziennika wydawanego w Krakowie przed wojną. Zawiera informacje kulturalne, obchody świąt, a także ciekawostki ze świata oraz kilka reklam. 

Na pierwszej stronie mamy rysunek Jana Szancera pt. Andrzejki, co jest oczywiste. Z kilkunastu zdjęć wybrałem dwa. Pierwsze pokazuje "Miasto czarnych diamentów" czyli Katowice, sfotografowane z drapacza chmur (tamtych czasów), na pierwszym planie widzimy areszt śledczy. Z obecnych map wynika, że perspektywa może wyglądać podobnie.

źródło: Ilustrowany Kurier Codzienny

Drugie zdjęcie pokazane jako ciekawostka, pt. "Szybkość przede wszystkim". Tak proszę Państwa wyglądało kiedyś dostarczanie obecnych maili, na wrotkach. Dziewczęta w spódnicach i prosto od fryzjera, kolejnym etapem przyspieszenia były zapewne legginsy i kaski.

źródło: Ilustrowany Kurier Codzienny

Oczywiście należy dbać o cerę, tak więc piękna art-decowska reklama, zachęca do stosowania specjalistycznych pudrów z laboratorium M.Malinowskiego w Warszawie.

źródło: Ilustrowany Kurier Codzienny
Na koniec reklama, która skłoniła mnie do zakupu tego dodatku. Mianowicie reklama sklepu Jakóba Grossa w Krakowie. Właściciel oferował w cenach promocyjnych zestaw Huty Szklanej J.Stolle Niemen.

źródło: Ilustrowany Kurier Codzienny
Dzięki życzliwości poznańskiego kolekcjonera szkła niemeńskiego posiadam kopię katalogu wydanego przez Jakóba Grossa. Sklep, a właściwie ogromny salon sprzedaży, mieścił się przy Rynku Głównym, oferował niezliczoną ilość wzorów porcelany, szkła i lamp. Dostępne zdjęcia witryn i wnętrz składu, pokazują jak szeroki wybór mieli mieszkańcy Krakowa. Katalog Grossa ma tą zaletę, że przedstawia zdjęcia szkieł w aranżacji. Nie są to zatem dwuwymiarowe rysunki, tak jak w katalogu Huty Niemen, ale fotografie konkretnych wyrobów z Brzozówki.

skan katalogu Jakóba Grossa

Na okładce katalogu widzimy dwukondygnacyjny sklep, na drugim skanie lampę podarowaną Prezydentowi RP, wykonaną w niemeńskiej hucie. Warto także zwrócić uwagę na monogram JS, który prawdopodobnie oznacza Juliusza Stolle.

skan katalogu Jakóba Grossa

P.S.
1. Uprasza się wszystkich handlowców reklam i artykułów zamieszczonych w starych czasopismach, aby nie wycinali tychże obiektów z podstawowego źródła. Reklama lub tekst jest cenniejszy, jeśli wiemy skąd pochodzi. Po drugie, zgodnie z nauką w dawnych szkołach podstawowych, książek i innych cennych wydań papierowych - się nie niszczy!
2. Uprasza się zainteresowanych kupnem powycinanych elementów czasopism, o nie kupowanie. Ukręcimy z czasem ten podły proceder. Ja przyznaję, że dwa razy kupiłem, czego ogromnie żałuję.


czwartek, 28 listopada 2013

Garnitur Hortensji 461. Naśladował czy naśladowany?


Zapraszam na nową stronę Zbieracza. Wszystkie teksty zostały przeniesione.



www.zbieraczstaroci.pl

"Nawet dziś jeszcze, przy tak poważnym zaawansowaniu badań nad europejskim szkłem międzywojnia, analizując proweniencję niemeńskich modeli, niepodobna ponad wszelką wątpliwość rozstrzygnąć, czy mamy do czynienia ze świadomym i bezceremonialnym kopiowaniem, czy też jedynie z przejęciem powszechnie stosowanych kształtów, motywów dekoracyjnych i technik zdobniczych." - napisał Paweł Banaś w rozdziale książki "Rzeczy niepospolite"(2013r.), opisując działalność Michała Titkowa w hucie "Niemen".




Nie wypada się nie zgodzić z tym stwierdzeniem, o ile w ogóle jesteśmy w stanie przypisać konkretne wyroby do poszczególnych wytwórni. Mam wrażenie, że nie brakuje badaczy szkieł europejskich, ale już polskich - niekoniecznie. Jest kilka tekstów Pawła Banasia, w tym napisana 30 lat temu książka "Szkło huty Niemen", podobnie jak publikacje dotyczące huty Czechy Ignacego Hordliczki, piotrkowskiej Hortensji czy huty Zawiercie. Książki, po pierwsze dostępne tylko w bibliotekach, po drugie redagowane bardzo dawno temu.



Czy wiedza, na temat polskiego szkła pierwszej połowy XX wieku jest bardziej obszerna niż ponad 30 lat temu, kiedy problemy z jej badaniem przedstawił we Wrocławiu wyżej cytowany autor? Mam duże wątpliwości, chyba że opracowania leżą w szufladach, a wiedza w głowie nielicznych. Szczerze mówiąc, to sądzę, że mało kto jest zainteresowany badaniem produkcji polskich hut szklanych. Wnioskuję tak z oferty wystawienniczej i edukacyjnej polskich muzeów a także np. z zainteresowania niedawno zakończonej wystawy "Niemeńskie Art Deco" w Białymstoku. Zwiedzałem tą ekspozycję prawie miesiąc od otwarcia, i wtedy żaden badacz nie pojawił się w muzeum. 

Na chwilę obecną, można zdobyć kopie katalogów kilku polskich hut, dzięki temu możliwa jest hobbystyczna analiza i porównywanie konkretnych modeli, tak jak ja to czynię. Niestety wiele obiektów, i to całkiem popularnych, o ciekawej atrakcyjnej stylistyce, nawiązujących do modeli katalogowych, nie można na sto procent przypisać do konkretnej wytwórni. Mam kilka takich szkieł, będę je opisywał i próbował znaleźć analogie do motywów już znanych eksponatów. Przy czym, podobieństw czy kopi detali nie należy traktować jako przesądzających o proweniencji danego szkła.

Dziś opiszę część kompletu toaletowego, powstałego w hucie Hortensja, oznaczonego numerem 461 w katalogu firmowym. Posiadam dwa flakony na perfumy oraz naczynie - korytko na grzebienie. Zakład wytwarzał garnitury na toaletę składające się z pięciu elementów, dwa flakony na pachnidła (jeden z pompką drugi z korkiem), puzderka, korytka oraz pojemnika na biżuterię.

Skan katalogu, Huta Hortensja, model 461
Natychmiast rzuca się w oczy podobieństwo do modelu karafki 1531 Huty Szklanej Stollego. Nawet duże podobieństwo. Przekrój dna jest prawie identyczny, boczne węższe ścianki także, korek jedynie mniejszy. Jedyna różnica to ilość podziałów na frontowej ściance przedmiotów, no i oczywiście wielkość oraz przeznaczenie.


Huta Niemen dosyć ciekawie przenosi wzór na tackę oraz kieliszki, huta Hortensja dodatkowo tworzy puderniczkę, i korytka. Tak naprawdę wszystko współgra, i łatwo rozpoznać każdy element garniturów.


Jednak obydwa komplety powstały w różnych polskich hutach. Kto na kim się wzorował, trudno powiedzieć. Należy podkreślić, że obydwie miały dobrych projektantów, dziś byśmy powiedzieli designerów czy stylistów, bo obydwie huty mają prawie taką samą bazę (flakonik - karafkę), a styl przenieśli na kolejne szkła różnych zestawów.


Jeśli postawimy kieliszki w korytku, jest ok. Podobnie z flakonem na tacy.

Niemen w Hortensji
Hortensja na Niemenie
Ciekawym motywem jest dekoracja, którą nazwę "odciśnięte zęby w jabłku", ujawnia się w każdym elemencie obydwu kompletów. Flakonik ma odciśnięte 3 zęby na obydwu bocznych powierzchniach, karafka 4 zęby ale tylko na jednej. Za to korytko Hortensji ma po 4 zęby, kieliszki natomiast 3. Niemeńska tacka, ma tych odciśniętych zębów całe mnóstwo po obwodzie. Może ktoś policzy?




A teraz wyobraźmy sobie, że nie mamy żadnego katalogu firmowego, a mamy dowolne szkła z tych garniturów. Czyż nie wnioskujemy, że szkła wykonała jedna huta?

A jeśli mamy jeden katalog, obojętnie który. Czy nie mamy uzasadnionych motywów, by twierdzić, że preweniencja jest taka sama?



No dobra, po co ja to piszę, przecież powszechnie znane są katalogi, choć rzadko wśród antykwariuszy, i każdy wie, że zestaw do likieru pochodzi z Brzozówki a toaletowy z Piotrkowa. Sednem mojego tekstu, jest to, że jest bardzo dużo szkieł, których nie można znaleźć w żadnych katalogach, ale mających pewne elementy wspólne z przedmiotami które tam znajdziemy.

Czy można wtedy przypisać niekatalogowany, na chwilę obecną, wytwór do danej huty? Można i nie można. Jak kto chce, ale najlepiej podeprzeć nasz domysł odpowiednią argumentacją, uzasadnioną i prawdopodobną wersją. Raczej odradzam stu procentową pewność, dopuszczam nazwę huty z pytajnikiem.

Dziś opisałem szkła, które wiemy skąd pochodzą, choć są bardzo podobne, w kolejnym tekście będzie próba pokazania, jak opisać bliźniacze (dwujajowe) szkła z których tylko jedno jest katalogowane.

środa, 13 listopada 2013

Poszukiwane korki do karafek. Niemen 1531


Zapraszam na nową stronę Zbieracza. Wszystkie teksty zostały przeniesione.


www.zbieraczstaroci.pl

Od momentu pokazania karafki z tacką, pochodzącej z Huty Szklanej J.Stolle "Niemen", moja kolekcja powiększyła się o dwie karafki i cztery kieliszki tego samego modelu. Niestety obydwie karafki nie posiadają korków. Proszę o kontakt osoby, które posiadają same korki, chciałbym kupić albo wymienić się.


Przy okazji uzupełnię informacje, które podałem w poście opisującym zestaw do likieru nr 1531.

Rysunek w katalogu firmowym huty Niemen
Matowanie karafek mogło dotyczyć różnych płaszczyzn, a efekt jest widoczny na karafkach różowych.


Wszystkie karafki mają niemal identyczne wymiary, różnice są rzędu 1-2 mm, ale za to masa jest różna. Najlżejsza jest bezbarwna - 348 gram, a najcięższa różowa - 442 gram. Widać na zdjęciu dna karafek, ścianki jednej z nich są dużo grubsze. Stąd też może wynikać intensywność koloru.



Niebieską karafkę nabyłem razem z kieliszkami, których kolor wydaje się lżejszy, ale może to wynikać także z grubości ścianek. Kieliszki są pojemności dokładnie 2 cl., czyli w karafce mieści się dokładnie 20 kieliszków.


Karafki są wysokości 166-167 mm, a kieliszki 68 mm.



piątek, 19 lipca 2013

Solniczka. Huta Szklana J.Stolle Niemen.


Zapraszam na nową stronę Zbieracza. Wszystkie teksty zostały przeniesione.


www.zbieraczstaroci.pl

Prezentuję dziś obowiązkowy element galanterii stołowej, jakim jest solniczka. Bywały bardzo różne formy przyprawników, i na ogół nie zwraca się na nie szczególnej uwagi. Huty szkła produkowały bardzo podobne do siebie wyroby, niewyróżniające się jakąś specjalną formą. Jednak projektant Huty Niemen, wymyślił bardzo ciekawą, przystającą do okresu art deco, formę zwykłej stołowej solniczki.


Przyprawnik jest koloru różowego, cały matowiony, o niewielkich wymiarach (10 cm na 8 cm). W katalogu Huty występuje pod numerem 1800, szkło prasowane.



Zwraca uwagę niezwykły kształt przyprawnika oraz miejsca na sól i pieprz. Widać, że projektant włożył dużo pracy, w tak niewielki i pozornie mało interesujący element wystroju stołu.



Zapewne większość czytających stwierdzi, że nie lubią takich przyprawników, bo się z nich trudno korzysta. Jednak w tamtych czasach były one powszechne, i nikt nie marudził, ponieważ trzeba wiedzieć jak ich używać. Zainteresowani znajdą odpowiedź na blogu Piotra Adamczewskiego, świetnego felietonisty i krytyka kulinarnego.


piątek, 12 lipca 2013

Niemeńskie Art Deco - Wystawa


Zapraszam na nową stronę Zbieracza. Wszystkie teksty zostały przeniesione.


www.zbieraczstaroci.pl

Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie wyjazd na Białoruś, by na własne oczy zobaczyć do dziś działającą Hutę Niemen, a szczególnie zwiedzić muzeum, w którym wystawione są wytwory fabryki. Kilka zdjęć prezentujących eksponaty przesłał mi kilka miesięcy temu Pan Władysław Stolle, prawnuk Juliusza Stolle, współzałożyciela Huty Szklanej. Ilość i różnorodność obiektów wystawionych w Muzeum, skłania do wyjazdu, a jedynym problemem jest dobre zaplanowanie podróży na Białoruś.

źródło: Muzeum Podlaskie w Białymstoku

Jakież było moje zadowolenie, gdy znalazłem informację o wystawie Niemeńskie Art Deco, w Muzeum Podlaskim w Białymstoku, gdzie swoje eksponaty prezentuje Państwowe Muzeum Historyczno - Archeologiczne w Grodnie. Nie wiem czy są to te same obiekty, o których pisał mi Pan Władysław Stolle, bo on polecał pójście do Muzeum w Brzozówce. Możliwe jednak, że Brzozówka to oddział Muzeum w Grodnie.

źródło: Muzeum Podlaskie w Białymstoku

Na wystawie w Białymstoku można zobaczyć ponad 300 szkieł Huty Szklanej J.Stolle Niemen, co jest nie lada gratką dla kolekcjonerów, historyków sztuki i miłośników polskiego szkła przedwojennego. Dla porównania podam, że w polskich wszystkich muzeach nie ma tylu szkieł niemeńskich, a żeby je zobaczyć trzeba odwiedzić kilkadziesiąt miejsc w całej Polsce, a i tak może się okazać że eksponaty są w magazynie, niedostępne dla zwiedzających.

źródło: Muzeum Podlaskie w Białymstoku

Tak więc nie ma wyjścia, i trzeba jechać do Białegostoku. Niestety nie wydano katalogu z okazji wystawy, zamieszczam zdjęcia ze strony Muzeum (za zgodą) oraz link do opisu, i oczywiście po osobistym zwiedzaniu będzie relacja na blogu.
Wystawa czynna do 27 października.

źródło: Muzeum Podlaskie w Białymstoku

poniedziałek, 18 lutego 2013

Tortownica. Huta Szklana J.Stolle Niemen.


Zapraszam na nową stronę Zbieracza. Wszystkie teksty zostały przeniesione.



www.zbieraczstaroci.pl

Przedstawiam dziś kolejne szkło produkcji huty Niemen, a jest nią różowa tortownica. Nie jest to typowa patera na tort, będąca zazwyczaj na wysokiej nóżce, by ciasto na stole było wyeksponowane i zajmowało mniej miejsca. Moje naczynie jest niskie (2,6 cm), o średnicy 22,6 cm, posiada sześć krótkich nóżek. Wyrób występuje w katalogu jako model 1220, ale jak widać huta miała w ofercie do kompletu mniejsze wersje, służące za talerzyki.


huta Niemen, tortownica 1220


Huta Szklana J.Stolle "Niemen", katalog fabryczny


Ozdobą tortownicy jest wzór wytłoczony od dołu naczynia i dodatkowo matowiony, górna część jest oczywiście gładka. Wykorzystany motyw kwiatu, jest niezwykle dekoracyjny, w rzeczywistości wygląda jakby był rzeźbiony, z powodu dokładnych, głębokich i ostrych krawędzi. Ozdobna kompozycja jest bardzo przestrzenna jak na wyrób prasowany, w przeciwieństwie np. do tacy huty Niemen, opisej w jednym z poprzednich postów.


dół tortownicy

tortownica w towarzystwie karafki, huta Niemen


Oglądając wzór w katalogu fabrycznym Huty Szklanej J.Stolle Niemen, tortownica nie rzuca się w oczy i nie wygląda tak atrakcyjnie jak w rzeczywistości. Rysunki w katalogach, a nawet zdjęcia, nie oddają uroku szkieł przedwojennych, i dlatego jest to kolejny powód by zbierać takie przedmioty, a na pewno warto oglądać je na żywo np. w muzeach.

czwartek, 31 stycznia 2013

Huta Szklana J.Stolle Niemen. Karafka i taca 1531


Zapraszam na nową stronę Zbieracza. Wszystkie teksty zostały przeniesione.



www.zbieraczstaroci.pl

Przyszedł czas na prezentację szkieł huty Niemen. Posiadam kilkanaście wytworów tej huty, i trudno mi zdecydować od którego zacząć. Pochwalę się więc najnowszym zakupem - tacą z kompletu do likieru i posiadaną od kilku lat karafką z tegoż zestawu. Po kilku latach zbieractwa, zrozumiałem że należy kupować nawet części zestawów. Na przykład, warto kupić nawet jeden kieliszek, karafkę bez korka czy przykrywkę od bombonierki, bo jeśli komplet jest rzadki, to być może kiedyś uda się dokupić brakujący element. Cena np. karafki bez korka, może być bardzo atrakcyjna. Spotykam się z kupującymi, którzy chcą kupić komplet np. 6 kieliszków, a jest to prawie niemożliwe, jeśli szkła są unikatowe. Należy mieć dużą cierpliwość, stale poszukiwać, kupować pojedyncze elementy kompletu.
Huta Szklana J.Stolle "Niemen". Karafka.
Huta Szklana J.Stolle "Niemen". Taca.

W moim przypadku kupiłem kilka lat temu różową karafkę z korkiem i oczywiście liczyłem na to, że kiedyś dokupię tackę czy kieliszki. Zdawałem sobie sprawę, że w tym wzorze huta Niemen produkowała zestawy w różnych kolorach i wykończeniu. Traf chciał, że teraz dokupiłem tackę w identycznym kolorze.


Skany z katalogu firmowego Huty Niemen.

Komplet do likieru występuje w katalogu firmowym huty Niemen pod numerem 1531, składa się z karafki, kieliszków i tacki. Dodatkowo tacka występuje jako samodzielny element pod numerem 1811.


Karafka z przodu i z boku.
Korek i dno karafki.

Kolor szkła to bardzo delikatny róż, karafka jest częściowo matowiona - aby uwydatnić wzór, tacka natomiast nie ma matowych elementów. Szczególną uwagę zwraca kształt korka.

Ciekawe jest, a zauważyłem to dopiero kompletując zdjęcia do tego wpisu, że trzy eliptyczne linie na karafce rozpoczynają swój bieg od lewej strony dna ku górze prawej strony szkła. W katalogu natomiast linie te biegną od prawej do lewej strony. Podobnie jest przy tacy. Wysokość karafki z korkiem to 23,5 cm i można do niej nalać ok. 0,4 litra płynu, tacka ma 21,5 cm średnicy.


Moja tacka pochodzi z kompletu, który nie był matowiony, odbity wzór na szkle jest mało wyraźny i lepiej go widać pod kątem. Posiadam także drugą karafkę, bezbarwną ale niestety bez korka, i w tym przypadku widać jak dużo daje matowienie wybranych części karafki. Dodatkowo, szkła z dekoracją matowienia, są jakby bardziej eleganckie, a w dotyku jedwabiste.






Na temat technologii matowienia napiszę oddzielny post, w poprzednim wpisie pokazałem wazon z huty Hortensja częściowo matowiony. Na koniec dodam, że huta Hortensja produkowała komplet toaletowy z bardzo podobnym wzorem co opisana dziś karafka huty Niemen, ale o tym będzie w innym tekście.